Złóż ofertę
Jerzy Nowosielski, „Tenisistki”, lata 70. XX w. – sportowa scena jako ikona codzienności
Jerzy Nowosielski, „Tenisistki”, lata 70. XX wieku – obraz olejny, w którym artysta w charakterystyczny sposób łączy fascynację malarstwem ikonowym z pozornie zwyczajną sceną rodzajową. Zamiast realistycznego ujęcia meczu, otrzymujemy symboliczną arenę, na której kort tenisowy staje się tłem tajemniczego rytuału, a nie sportowej rozgrywki.
Kort tenisowy jako scena rytuału
Płaszczyzna obrazu zbudowana jest na zasadzie spłaszczonej perspektywy. Ceglany kort, siatka i otaczająca zabudowa tworzą prosty, niemal teatralny plan. Horyzont wypchnięty wysoko ku górze sprawia, że uwaga widza skupia się na postaciach, a nie na głębi przestrzeni. Kort staje się symbolicznym podestem, na którym rozgrywa się rytuał spotkania, rywalizacji i obserwacji.
Tenisistki – hieratyczne strażniczki sceny
Szczególną rolę pełnią dwie tenisistki stojące z boku kortu. Choć formalnie pozostają poza akcją gry, ich obecność jest kluczowa. Ujęte frontalnie, z oszczędnie zaznaczonymi, stylizowanymi twarzami, przypominają postacie z bizantyjskich ikon. Ich sylwetki są statyczne, niemal hieratyczne, jakby przyglądały się wydarzeniom z innego porządku rzeczywistości.
W ten sposób Nowosielski wprowadza do sportowej sceny wymiar sakralny. Tenisistki przestają być jedynie uczestniczkami towarzyskiej gry – stają się cichymi świadkami, obecnymi, lecz nieinterweniującymi, podobnie jak święci w ikonie.
Para tenisistów – zamrożony ruch i napięcie
Z hieratycznym spokojem zawodniczek kontrastuje dynamiczna para tenisistów uchwyconych w chwili maksymalnego napięcia. Jeden z nich wykonuje serwis, drugi jest gotowy do przyjęcia piłki. Mimo wyraźnej sugestii ruchu, cała scena pozostaje „zamrożona w czasie” – jakby gest nigdy nie miał się dokończyć.
To charakterystyczna cecha malarstwa Nowosielskiego: czas zostaje zatrzymany, a moment sportowego wysiłku przemienia się w medytację nad trwaniem. Obraz nie relacjonuje przebiegu meczu, lecz pokazuje wiecznie aktualny stan napięcia i oczekiwania.
Kolor, kontur i ikonowa duchowość
„Tenisistki” utrzymane są w stonowanej palecie brązów, szarości i przytłumionych czerwieni, z akcentami bieli i niebieskości. Ziemiste barwy kortu i ścian kontrastują z jaśniejszymi partiami kostiumów, ale całość pozostaje wyciszona, daleka od naturalistycznej świetlistości.
Wszystkie formy – sylwetki postaci, architektura, linie kortu – zostały obwiedzione wyraźnym, czarnym konturem. To typowy dla Jerzego Nowosielskiego zabieg, nawiązujący do malarskiej tradycji ikon. Kontur porządkuje przestrzeń, oddziela poszczególne elementy, a zarazem nadaje scenie transcendentny, „naddany” wymiar.
Malarstwo medytacyjne – poza sportowym reportażem
Obraz „Tenisistki” nie jest sportowym reportażem. To raczej malarska medytacja nad naturą:
- rywalizacji – ujętej jako symboliczny pojedynek na oczach milczących świadków,
- obserwacji – obecności widza, trenera, samego artysty,
- zawieszenia w czasie – chwili przed ruchem, przed decyzją, przed wynikiem.
Nowosielski zaprasza odbiorcę do wejścia w hipnotyczny, zawieszony świat, w którym codzienność przenika się z duchowością. „Tenisistki” są jednym z tych dzieł, które najlepiej pokazują, jak Jerzy Nowosielski potrafił przekształcić zwykłą scenę życia w ikonę współczesności.
Słowa kluczowe: Jerzy Nowosielski Tenisistki, Nowosielski obrazy sportowe, polska sztuka współczesna, malarstwo inspirowane ikoną, scena rodzajowa w malarstwie Nowosielskiego.












